niedziela, 21 stycznia 2018

,,Ewangelia według Lokiego'' Joanne Harris


Ewangelia według Lokiego
Joanne Harris
Ilość stron: 416
Seria: -
Opis:
,,Podstępny i złośliwy Loki jest szczerze znienawidzony przez innych bogów. Postanawia doprowadzić do upadku krainy Asgard i do upokorzenia swoich prześladowców. Kierowany chęcią zemsty za prawdziwe i urojone upokorzenia, cierpliwie knuje spisek aż do czasu, kiedy okazuje się, że znacznie potężniejsi wrogowie połączyli siły, by zniszczyć nordyckich bogów. Zbliża się Ragnarok – wielka bitwa, która zdecyduje o losach świata, a nawet o jego istnieniu. Po czyjej stronie ostatecznie opowie się Loki? Kto wyjdzie zwycięsko z tytanicznych zmagań? Czy świat ocaleje, a jeżeli tak, to kto będzie sprawował nad nim władzę?''



                              Thor naprawdę nie ma szczęścia w ostatnich czasach. W kinowym uniwersum Marvela, choć gra główne skrzypce w filmach to wydaje się jakby to Loki, jego przybrany brat cieszył się większą popularnością wśród fanów, a przynajmniej tak było do trzeciego filmu o przygodach nordyckiego boga. Podobnie w trylogii Ricka Riordana o kuzynie Annabeth Chase.
            Tym razem Loki nie skradł nikomu show w ,,Ewangelii według Lokiego'' gdyś sam jest głównym bohaterem i narratorem książki. Już na samym początku Loki daje wyraźnie do zrozumienia czytelnikom, którego boga lubi, a którego wręcz nie znosi.
Bóg podstępów nie przedstawia nam znanych mniej lub bardziej mitów nordycki w sposób patetyczny, wzniosły wręcz przeciwnie opisuje wydarzenie językiem współczesnym. Bliskim nastolatkom.
 ,,Mówią krótko, nie ufaj nikomu''
            Na kartkach stron poznajemy wielu bohaterów, niektórych bohaterów poznajemy bliżej innych tylko przelotnie, ale najbardziej w pamięci zapada kreacja Lokiego, dzięki, któremu skończyłam tą książkę.
Loki jak się można spodziewać jest przebiegły, złośliwy, arogancki, ale przy tym przekonujący w swoich wywodach. Jest świetnym manipulantem. Często wytyka innym bogom ich nerwowość i impulsywność. Potrafi tak przedstawić sytuację, że wychodzi, iż to ona ma rację.
Z tego tłumu bohaterów również się wyróżnia Odyn jako taki Pan, który zawsze musi postawić na swoim, ale nie ma co się dziwić w końcu jest najważniejszym bogiem nordyckim.


,, Miłość jest nudna, a zakochani jeszcze bardziej.''
          Autorka niewątpliwie miała ciekawy pomysł na tą historię, jednak efekt końcowy jest rozczarowujący. Opisy owszem są ciekawe, ale autorka w ogóle nie zbudowała napięcia, czekałam na moment kulminacyjny bardzo długo, a kiedy on nastąpił już bohaterowie i historia zdążyli zmęczyć mnie, więc finał nie wywarł na mnie wielkiego wrażenie. Może to wina opisu, po którym spodziewał się czegoś więcej, a dostałam przeciętną, nieangażującą historię.

Oczywiście ta książka ma swoje plusy, choćby nawet relacja Lokiego z Thorem czy humor, który w tej książce przypadł mi do gustu. Również rady Lokiego  i jego krótkie opinie przed każdym rozdziałem były ciekawą odskocznią. Nie brakuje w ,,Ewangelii według Lokiego'' trafnych cytatów.

,,Zabijanie fanów - kiepski sposób na poprawę wizerunku.''
          Podsumowując ,,Ewangelia według Lokiego'' balansuje na granicy przeciętnej książki, ale myślę, że do jakiejś grypy czytelników trafia. Choćby fanów Lokiego. Fani mitologi nordyckiej mogą się zawieść biorąc pod uwagę fakt, że ważne elementy budujące ten świat zostały zmienione. W innym przypadku jeśli ktoś chciałby przeczytać o zarozumiałym bogu to poleciłabym Apollo i boskie próby,ale prawda jest taka, że Rick Riordan  nie popisał się w wspomnianej książce. Dosłownie. W tym roku wychodzi trzecia część, a ja jeszcze nie przeczytałam drugiej części.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz