niedziela, 28 stycznia 2018

,,Wykreślone imię'' Rhiannon Lassiter

Wykreślone imię
Rhiannon Lassiter
Seria: -
Ilość stron: 336
Opis:
Gdy wdowiec samotnie wychowujący córkę i syna poznaje rozwódkę, która ma dwoje własnych dzieci, stworzenie zgodnej rodziny może być kłopotliwe. Sam pomysł wyjazdu na pierwsze wspólne wakacje w towarzystwie czworga kłótliwych dzieciaków wywołuje dreszcze. Ale stary dom nad jeziorem, należący do rodziny zmarłej żony Petera, skrywa mroczne tajemnice, które sprawią, że codzienne przepychani przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie. Zakurzone książki z wykreślonymi imionami bohaterów, nagie laleczki z wydłubanymi oczami, tajemniczy przystojniak w nieokreślonym wieku i lalka, która pojawia się niespodziewanie w różnych miejscach, oplatając wszystko włosami... Jedyną szansą na uniknięcie obłędu jest poznanie reguł potwornej gry. Gdzie jest granica pomiędzy iluzją a rzeczywistością? I czy w ogóle istnieje?

           

             ,,Wykreślone imię''  to książka, która wyróżnia się dla mnie klimatem i elementem łączenie horroru i fantasy. Miejscami też zaskakuje, ale w ostatecznym rozrachunku finał jest dość schematyczny i przewidywalny.  W książce można doszukać się do wielu nawiązań do popkultury. Nie mogło się obejść bez wspomnienia  o najpopularniejszym detektywie - Scherlocku Holmsie.  Kiedy ją czytałem przed oczami miałam kadry znanych szerszej publiczności filmów, ale przejdźmy już do bohaterów.
             Akcja książki skupia się głównie na czwórce dzieciaków, ich rodzice tak naprawdę są dodatkiem dla swoich dzieci, ale są istotni, dla fabuły na początku i bezpośrednio ich decyzje wpływają na relacje między młodzieżą.
Johna jest zamkniętym w sobie chłopakiem, który jako pierwszy zdał sobie sprawę, z czyhającego na jego niebezpieczeństwo rodzinę.
Katherine jego siostra niezbyt radzi sobie w nowej sytuacji, ciągle kłóci z Cat. Przez co jej postać jak i wspomnianej Catharine może irytować. Plusem podejmowaniem decyzji kiedy nikt inny nie jest w stanie. Potrafi sobie poradzić  w stresujących sytuacjach w między czasie  odkrywa tajemnice swojej zmarłej mamy.
Wspomniana już wcześniej Cat. Jest typową, złośliwą, irytującą dziewczyną, która dzięki zaistniałej sytuacji zbliża się do swojej rodziny. Prześladuję ją lalka Dalila. To zazwyczaj ona wywołuje konflikty w rodzinnie.
Jej brat Royel jest sympatyczniejszą postacią. Nie uważa się za nie wiadomo kogo, wręcz przeciwnie myśli, że jest beznadziejny. Na dodatek ukazują mu się twarze  na lustrzanych powierzchniach.
Tak, więc kiedy główni bohaterowie zajmowali się swoimi problemami, na scenę weszły drugoplanowe postaci, których naprawdę nie da się nie lubić. Do tego stopnia, że warto o nich wspomnieć.
Mała Alicja, tajemniczy Orladno. Erin, Iona.
          Już na samym początku widać, że autorka miła pomysł na  tą historię, wszystko z góry zaplanowane. Wraz z biegiem akcji, wszystkie wątki się ze sobą łączą i odpowiednio wybrzmiewają.
Mnie osobiście trochę odrzucał styl autorki przez co wydaje mi się, że czytałam tą książkę dłużej niż mogłabym czytać.

          Podsumowując  książka ma na pewno nie często pojawiający się w książkach młodzieżowych mroczny, klimat, choć ani razu się nie przestraszyłam, to niewątpliwie jest on elementem, ,który określa ,,Wykreślone imię.'' Z drugiej strony możliwe, że jestem już weteranem jeśli chodzi o elementy grozy w filmach, serialach, czy książkach i niełatwo mnie zaskoczyć w tym temacie.Książę idealna na noc. Na pewno czytelnicy dostrzegą  inspirację Jumanji ( z 1995)  czy laleczką Chuckie, bo nawet jeśli się ich nie oglądało to przynajmniej się słyszało. 
*Recenzję chwilowo nie będą się pojawiać przez najbliższe trzy tygodnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz