sobota, 21 listopada 2015

Jennifer E. Smith ,,Serce w chmurach''


Serce w chmurach 
Jennifer E. Smith
Data wydania: 2012
Seria:-
Ilość  stron:224
Wydawnictwo: 
Opis

Ten dzień wyglądał na najgorszy w całym życiu siedemnastoletniej Hadley Sullivan. Utknęła na lotnisku w Nowym Jorku, spóźniona o cztery minuty na lot do Londynu i najprawdopodobniej również na drugi ślub ojca żeniącego się z kobietą, której nawet nie poznała, a więc
i nie polubiła. Wtedy, w zatłoczonej poczekalni, spotkała chłopaka idealnego. Był Anglikiem, miał na imię Oliver i rezerwację na najbliższy nocny lot do Londynu. Tuż obok miejsca Hadley...
Zbiegi okoliczności i dziwne przypadki odgrywają wielką rolę w tej dowcipnej powieści o związkach rodzinnych, drugich szansach, jakie daje nam życie, a zwłaszcza o młodzieńczej pierwszej miłości. Rozgrywająca się w ciągu zaledwie 24 godzin historia Hadley i Olivera przekonuje, że prawdziwa miłość może nas spotkać w najmniej spodziewanym momencie i miejscu, że strzały Amora znajdują drogę do ludzkich serc nawet w nowoczesnym świecie, w którym tak łatwo spóźnić się na samolot i tak trudno zauważyć to,co najważniejsze. Serce w chmurach zauroczy nie tylko rówieśników powieściowych bohaterów, ale spodoba się czytelnikom w każdym wieku, wzruszając, rozśmieszając
i przypominając, czym są motyle w brzuchu oraz gromy z jasnego nieba. Okazuje się bowiem, że statystyczne prawdopodobieństwo miłości od pierwszego wejrzenia nie jest wcale takie małe!

Recenzja
,,- Co ci się stało? Idziesz na jeden ślub i ni z tego, ni z owego zamieniasz się w Kupidyna?''

Czy można wykreować charakter postaci, kiedy akcja książki rozgrywa się tylko przez jeden dzień? Wydaje się to niemożliwe, a jednak pani Smith się to udało znakomicie, a miała na to tylko 224 strony.
W przeciągu tych dwudziestu czterech godzin poznajemy Hadley, która nie do końca pogodziła się z decyzją swojego ojca i poznajemy również Olivera, którego do końca nie znamy powodu podróży. Czytelnicy odkrywają to dopiero pod koniec historii i wtedy ta książka staje się nie tylko błahym romansidłem, ale to opowieść o życiu.

,,W końcu to nie zmiany łamią człowiekowi serce, tylko to, co dobrze znane.'' 

Hadley wydaje mi się bardzo dziecinna. Trochę rozpieszczona, która nie potrafi się odnaleźć w nowym świecie, gdy zabrakło w nim osoby, która była przy niej cały czas, a jednak wybrała życie z kimś kto był dla niej obcy. Była na swojego ojca wściekła, ledwie jej mama ją namówiła na ten wyjazd.
Oliver jest całkowitym przeciwieństwem głównej bohaterki. Jest cichy, woli słuchać niż mówić o sobie. A przede wszystkim nie osądza ludzi. Cóż, parę razy można go przyłapać na małych kłamstewku. Cel jego podróży był jednym wielkim zaskoczeniem. Nie spodziewałam się tego w ogóle.

Jeśli chodzi o innych bohaterów to przewijają się oni tylko parę razy na kartkach stron i choć w noszą dużo do fabuły to czytelnik nie może się jakość dłużej na nich skupić.
Chyba, że mowa o koleżance na gafie.

,,Miłość nie musi mieć sensu. Jest całkowicie pozbawiona logiki.''
Jeden dobry uczynek może wywrócić życie do góry nogami. To samo się tyczy przypilnowania walizki.
Nie jestem zwolenniczką książek, w których to główni bohaterowie przy pierwszym spotkaniu. Zaczynają coś do siebie czuć. W  tej  historii jednak mnie ten wątek nie wkurzał. Może dlatego, że autorka nie napisała tego wprost tylko wskazywały na to pewne sytuację.

Bardzo mi się podobało przedstawienie rodziców Olivera i Hadley, a zwłaszcza ich ojców, którzy byli totalnymi przeciwieństwami siebie.
Jeden wolał by inni widzieli w nim dobrego męża i ojca pomimo, że krzywdził swoją rodzinę w ten sposób, a drugim wolał się od razu do tego przyznać.
Paradoksem tej całej sytuacji jest to, że Oliver pomimo tego, że był na niego wściekły potrafił docenić to co dla niego robił,a Hadley jako, że jest z tej dwójki głupsza nie zauważyła, że postępowanie jej taty sprawiło jej i jej mamie mniej bólu niż zachowaniem ojca Olivera. Raniłam go swoim zachowaniem i słowami.

,,Ostatecznie uciekać, kiedy ktoś goni, to jedno.
A biec w samotności - to zupełnie inna historia.''
 
Podsumowując książka jest idealna na zimowe wieczory przy kubku kakaa.

2 komentarze:

  1. Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale nazwisko autorki chyba kiedyś obiło mi się o uszy. Mimo że z reguły staram się unikać podobnych książek, ta ma w sobie coś intrygującego, ale nie wiem, czy po nią sięgnę - na pewno irytowałaby mnie główna bohaterka.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest duże prawdopodobieństwo, że by Cię irytowała, ale postać Olivera sprawi, że jeśli po nią sięgniesz będzie ci się przyjemnie czytało a Haley mądrzeje dość szybko.

      Usuń