poniedziałek, 18 kwietnia 2016

,,Fabrykantka aniołków'' Camilla Läckberg


Fabrykantka Aniołków 
Camilla Läckberg
Data wydania: 2013
Seria: Saga o Fjällbace #8 
Ilość stron: 492
Wydawnictwo: Czarna owca

Opis 
Wielkanoc 1974. Z Valö, małej wyspy w pobliżu Fjällbacki, znika bez śladu rodzina. Na pięknie nakrytym świątecznym stole zostaje obiad wielkanocny, ale w domu nie ma nikogo, znikają wszyscy z wyjątkiem rocznej córeczki Ebby.

Po latach Ebba wraca na wyspę jako dorosła kobieta. W rodzinnych stronach pragnie wraz z mężem otrząsnąć się po śmierci malutkiego synka. Postanawiają wyremontować i otworzyć dla gości stary ośrodek kolonijny, którym wiele lat temu zarządzał surowy ojciec Ebby. Wkrótce po rozpoczęciu prac remontowych oboje omal nie giną w tajemniczym pożarze. Równie tajemnicze są stare ślady zaschnietej krwi odnalezione pod zerwaną podłogą w jadalni. Do akcji wkracza wkracza Patrik Hedström. Czy zdoła wyjaśnić zagadkę z przeszłości?



Recenzja 
,,Od dziecka i wariata człowiek zawsze dowie się prawdy.''

Tak, znowu mi się to przytrafiło. Przeczytałam ósmy tom z serii nie wiedząc o istnieniu poprzednich siedmiu. I znowu dzięki temu, że recenzje wstawiam też na lubimyczytać.pl zauważyłam ten istotny fakt. Oczywiście w trakcie czytanie coś mi nie pasowała. Zgrzytała jeśli chodzi o paru bohaterów. Byłam zbyt oczarowana tą historią, by choć na chwilę sprawdzić ten tytuł.  Tym razem koleżanka pożyczyła, mi tą  pozycję mówiąc, że koniecznie muszę ją przeczytać. Ok. 
Zafascynowana w równym stopniu opisem jak i tytułem książki sięgnęłam, po nią bez zastanowienia i nie mogłam się oderwać, jednak najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, iż ,,Fabrykantka aniołków'' jest ostatnim tomem sagi. Czy naprawdę musiałam trafić na ostatni tom serii ? Przebolałabym. gdybym dostała, drugi ewentualnie trzeci. Mam pecha, ale skoro już ją przeczytałam, to wypadałoby zrecenzować. 

,,Życie go nauczyło, że wstyd nie pali tak bardzo, jeśli się go rozcieńczy dobrą whisky.''
To było moje pierwsze spotkanie z  Camilla Läckberg i całkowicie skradła moje serce swoją historią, stylem i tym, że pomimo tylu wątków się nie pogubiła, jednak nie mogę ocenić tej książki obiektywnie, ponieważ  nie  znam wcześniejszych tomów. Nie wiem jak ,,Fabrykantka Aniołów'' odnosi się do innych książek z serii. Czy jest lepsza, czy gorsza. O tym się jeszcze przekonam, po sięgnę po pierwsze tomy niebawem. 

,,Dawne tajemnice powinny pozostać w mroku, w którym się zrodziły.''
Głównymi bohaterami tej historii są Ebba i jej mąż oraz Patrik, Erica i  Gösta. O trójce ostatnich bohaterów fani  mogli czytać już w poprzednich książkach z sagi, a więc o nich opowiem z mojego punku widzenia, a nie na podstawie ich przemiany na przełomie kart stron.


Ebba jest lekko wkurzającą postacią. Wtyka nos w nie swoje sprawy. Czasami  z tego wynikają bardzo niekorzystne i bolesne  dla bohaterki doznania, a czasem po prostu odkrywa coś  czego nie powinna. Podsumowując czy odkrywa coś mrocznego, czy naturalnego i tak to się na niej odbija na jej psychice.


Patrik jest stonowaną postacią.

W postaci Eriki podoba mi się jej  bojowe nastawienie i to, że nie pozwala swojego losu swoim znajomym.


Gösta wydaje mi się, że wcześniej ginął w cieniu Patrika, dlatego niektóre jego decyzję były niepewne. Sam Gösta jest bardzo sympatyczną postacią.

Na końcu zostawiłam sobie męża Ebby, ponieważ mam co do niego mało do powiedzenia. jest troskliwym męże, a  z drugiej strony jest cwanym lisem.

,,Zakazana miłość to mocna rzecz.''
Pomimo tego całego  zachwytu nad tą książką nie podobało mi się to, że retrospekcję nie były jakoś spójnie powiązanie z historią z teraźniejszości. Nie ma takiego fajnego przejścia. Po prostu w połowie historii autorka książki przerywa rozdział i mamy na kolejne stronie walniętą na środku datę i miejscowość.

Camilla Läckberg  słusznie dostała swój tytuł mistrzyni skandynawskich kryminałów. Jest styl jest prostym przez co przyjemnie się czyta jej książkę nie licząc retrospekcji.

Niby mogę  tą książkę, ale wolę porównać ją najpierw do jej poprzedniczek, by się przekonać do niej bardziej lub trochę zniechęcić, jednak z czystym sumieniem mogę polecić wam Camilla Läckberg i jej styl. Tak, wiem jedno przeczy  drugiemu, a ja muszę  zapolować na  jej książki w bibliotece i na jej szwedzkiego rywala.







4 komentarze:

  1. Ja jeszcze nie znam stylu tej autorki, ale moja przyjaciółka bardzo sobie chwali, więc pewnie kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie sięgnęłam po jej twórczość dzięki koleżance i nie zawiodłam się.

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale będę musiała to nadrobić, bo chyba jeszcze nie spotkałam się z negatywną recenzją na temat jej powieści. Trochę słabo, że trafiłaś akurat na ostatni tom serii, ale mam nadzieję, że nie zaburzy to radości z czytania poprzednich :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tendencję do czytania serii książek od czwartego lub ostatniego tomu. I zawsze dowiaduje się o tym jak przychodzi czas na recenzję.
      Też mam taką nadzieję.

      Usuń