niedziela, 9 lutego 2020

,,I żyli długo i szczęśliwie'' C.C MacDonald

I żyli długo i szczęśliwie 
C.C MacDonald 
Wydawnictwo:  Otwarte 
Ilość stron: 408 
Rok wydania: 2020 
Opis: 
,,Sobota 09:19
Tamto wczoraj nie powinno się wydarzyć.
To była pomyłka. Przepraszam.
Sobota 23:14
Dostałeś moją wiadomość?
Niedziela 03:47
Rozumiem. Nie będę Ci utrudniał życia. Nie bój się xx
Naomi to nie do końca szczęśliwa mężatka: ma ukochaną córeczkę Prue, ale jej mąż Chris stał się ostatnio irytujący i nieobecny, a do tego od dłuższego czasu nie mogą począć drugiego dziecka, którego Naomi pragnie. Gdy kobieta poznaje Seana, ojca innego dziecka ze żłobka Prue, zaczyna z nim niewinny flirt. Nie umie jednak oprzeć się urokowi mężczyzny, kiedy słyszy: „Powiedz mi, żebym sobie poszedł…”
Natychmiast żałuje swojej decyzji.
Wyrzuty sumienia męczą ją jeszcze bardziej, gdy odkrywa, że jest w ciąży. Nie wie, kto jest ojcem dziecka, ale zrobi wszystko, by chwila słabości nie zrujnowała jej dotychczasowego życia.
Naomi nie przeczuwa jednak, że stała się pionkiem w grze, w której stawką jest szczęście jej rodziny. Czy mimo to uda jej się zapobiec tragedii?''



Stali czytelnicy mojego bloga widzą, że bardzo lubię thrillery, jest to jeden z moich ulubionych gatunków. Zazwyczaj są to dreszczowce kryminalne. Czytałam parę thrillerów medyczny oraz psychologicznych, a dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć o thrillerze obyczajowym ,,I żyli długo i szczęśliwie, który jest zarazem debiutem C.C MacDonalda. 

Historia skupia się wokół małżeństwa Naomi i Charlie'go, którzy bez skutecznie od kilku miesięcy starają się o drugie dziecko. Frustrację kobiety potęguję fakt, że przez problemy w pracy męża musieli zrezygnować z zakupu jej wymarzonego domu. Zamiast niego kupili dom, który wymaga dużego remontu. Naomi odprowadzając swoją pierwszą córkę do żłobka poznaje Seana, który jest całkowitym przeciwieństwem jej męża. Po paru spotkaniach ulega emocją i swoim fantazją. Mężczyzna, po bliskim spotkaniu zniknął, a kilka tygodni później Naomi odkrywa, że jest w ciąży. W głowie ma przede wszystkim jedno pytanie -- kto jest jego ojcem... 
Od tamtego momentu odczuwa coraz większy niepokój, nie tylko związany z poczuciem winy, ale z obawą o życie swojej rodziny, kiedy zaczyna odkrywać przeszłość swojego kochanka jak i niepokojące sytuacje w domu. 

Autor najlepiej wykreował głównych bohaterów, niestety drugoplanowe postacie są tu tylko tłem, a w najlepszym wypadku podsuwają Naomi odpowiedzi na nurtujące ją pytania i nic poza tym. 
To ona gra w tej powieści pierwsze skrzypce.  Jest kobietą sukcesu, która wszystko ma już zaplanowane i dąży do swojego celu, a wszyscy inni mają jej się podporządkować. Może zdziwić was fakt, że tak uparcie dąży do drugiej ciąży, kiedy nie radzi sobie z jednym dzieckiem. 
Charlie jest osobą, kompletnie jej uległą. Wydaje się bohaterem, który nie ma własnego zdania. Jest spokojny, niewychylający się. Robi wszystko by zadowolić swoją żonę. Poznajemy go bardziej przez to, że autor pokusił się o przedstawienie jego przeszłości. 
Sean to najlepsza postać z tej książki. Jest tajemniczy i na pierwszy rzut oka wydaje się spokojnym mężczyzną, ale to tylko pozory. Jest bardzo dobrym aktorem, który idealnie  przez dłuższy czas ukrywa swoje zamiary, a jego spotkanie z rodziną Naomi nie było zbiegiem przypadku. 

Elementów thrillera w ,,I żyli długo i szczęśliwie'' C.C MacDonalda jest naprawdę mało. I niekoniecznie zawsze wywołują deszczyk niepokoju, ale zdecydowanie ta książka ma mocniejsze sceny. Niestety nie ma klimatu, a akcja posuwa się do przodu powoli.  Wątek stalkingu jest przewidywalny do bólu, ale autor dobrze umotywował zainteresowanie Naomi i jej rodziną. 
Narracja w czasie teraźniejszym jest trzecioosobowa nie do końca była płynna. Miejscami niektóre opisy i przemyślenia bohaterki strasznie mi się dłużyły. Zwłaszcza, że czasami się powtarzała. W powieść wplecione są różne artykuły, wypowiedzi związane z ciążą  i nie tylko.  Krótkie wiadomości sprzed lat na początku mogą wydawać się dodane na siłę do tej powieści, ale wraz z rozwojem fabuły, wszystkie elementy zaczynają układać się w jedną całość. 

Najbardziej podobało mi się zakończenie tej książki. Przez wydźwięk epilogu, który pozostawia nie tylko jednego bohatera z pytaniami, ale także i czytelników.

,,I żyli długo i szczęśliwie'' to książka, która fanów thrillerów raczej nie usatysfakcjonuje, ale czytelników powieści obyczajowych już tak. To powieść o macierzyństwie, relacjach między partnerami, oraz o konsekwencjach swoich decyzji z przeszłości. Pierwsza książka C.C Macdonalda nie jest zła, ale osobiście mi w niej czegoś zabrakło. Zwłaszcza, że pomysł na fabułę był ciekawy.

Dziękuję wydawnictwu Otwarte za egzemplarz do recenzji.
Premiera: 12.02.2020

49 komentarzy:

  1. Z przyjemnością przeczytam :D
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sięgając po nią spodziewałabym się raczej mocnych wrażeń, więc chyba jednak odpuszczę. Powieści obyczajowe czytam sporadycznie, ale jeśli już po nie sięgam, wybieram polskich autorów. Więc tym tytułem mogłabym być zawiedziona, skoro nie usatysfakcjonuje czytelników thrillerów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem fanką thrillerów ale skoro jest on obyczajowy to z chęcią przeczytam. Zapisze sobie ten tytuł ☺️
    Pozdrawiam 😀
    www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam! Tę książkę ratuje jedynie dobry motyw Seana bo faktycznie nie jest wydumany i facet ma podstawy do takiego a nie innego zachowania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czasem i takie lżejsze pod względem dreszczyku emocji książki mogą okazać się tym, czego w danej chwili potrzebujemy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zatem tytuł chętnie uwzględniam w planach czytelniczych, może nie jako jeden z pierwszych, ale będę mieć go na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zarówno miłośniczką książek obyczajowych, jak i thrillerów, więc tak, czy siak książka powinna mi się podobać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm. Chyba sobie daruję. Niespecjalnie zachęcił mnie opis książki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Biorąc pod uwagę, że to debiut to może nie być złą książkę, ale chyba bardziej trzeba się nastawić , że to obyczajówka niż rasowy thriller :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię powieści obyczajowe, więc jestem zainteresowana lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli nie dla mnie. Mam już dosyć książek reklamowanych jako "thriller roku" a będących w gruncie rzeczy troche mocniejszymi obyczajówkami. Odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ja nie lubię, jak narrator się powtarza! Czuję się wtedy głupia :D
    Lubię i thrillery, i obyczajówki, więc zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam w planach tej pozycji, ale skoro to powieść o macierzyństwie, to muszę się jej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie takie thrillery lubię najbardziej - nie jestem fanką tych, po których nie można zasnąć w nocy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak samo jak Ty, bardzo lubię czytać thrillery. Tej książki nie znam, ale brzmi ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. oj nie moja bajka książkowa;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam powieści obyczajowe, ale też lubię gdy fabuła biegnie do przodu i nie pozwoli mi się nudzić. Może jednak by mnie pozytywnie zaskoczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak na pierwszy raz, to chyba dobrze :D Rzadko komu udaje się napisać bestseler za pierwszym razem, no, z kilkoma wyjątkami :) Wspaniała recenzja! Niestety, myślę, że książka nie jest dla mnie :)
    Pozdrawiam ciepło ♡
    Ayuna

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam wiele negatywnych recenzji tej powieści, w jednej nawet pojawiły się słowa, że jest to książka szkodliwa. Nie jestem nią więc zainteresowana, a i Twoja recenzja potwierdza tylko, że szkoda czasu na tę historię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zainteresowałaś mnie tą książką, z chęcią po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba dałabym szansę, bo dobrych obyczajówek jak na lekarstwo.

    OdpowiedzUsuń
  23. Niedawno przeczytałam recenzję o tej książce i teraz tutaj ją dorwałam. Przyznam iż czytając poprzednią nie wywnioskowałabym tu nic o thrilerze ale raczej obyczajówce. Losy małżeństwa i ich problemów jakby są na 1 miejscu a całą reszta to dodatek. U Ciebie widzę pewne podkreślenie "napiętych" elementów powieści, jednak również ich nie odczułaś. Dlatego zgadzam się z Twoim zakończeniem/podsumowaniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uuu... ja bym nie była usatysfakcjonowana, ponieważ jestem bardzo wymagająca w stosunku do thrillerów.

    OdpowiedzUsuń
  25. Może się na nią skuszę, bo lubię i thrillery i powieści obyczajowe :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Już od jakiegoś czasu poluję na tę książkę :) Postać Naomi wydaje się być ciekawie poprowadzona...

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa książka. Po Twojej recenzji na pewno w wolnej chwili po nią sięgnę, aby się przekonać na własnej skórze, czy rzeczywiście jest tak dobra.

    OdpowiedzUsuń
  28. Temat książki wydaje się dla mnie taki oklepany. Po raz kolejny czytam, że ona chce dziecko, im nie wychodzi i zaczynają się dziać dziwne rzeczy. No cóż, musiałabym przeczytać, aby się przekonać czy łamie schemat, ale póki co nie sięgnę po nią.

    OdpowiedzUsuń
  29. Skoro Twoim zdaniem elementów thrillera w ,,I żyli długo i szczęśliwie'' C.C MacDonalda jest naprawdę mało, a oprócz tego nie ma klimatu, a akcja posuwa się do przodu powoli, to ja jednak nie skuszę się na tę książkę, gdyż wolę mocniejsze powieści z dreszczykiem.

    OdpowiedzUsuń
  30. Trochę szkoda, że mało thrillera w thrillerze - ale i tak sięgnęłabym po książkę z ciekawości, bo to mój ulubiony gatunek.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mojej kuzynce średnio się podobała :3

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja właśnie omijam ten gatunek szerokim łukiem, chyba, że jest to pozycja recenzencka �� Bo sama z siebie nie czytam ��

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytałam już tyle negatywnych opinii o tej książce, że chyba nie mam zamiaru po nią więcej sięgać ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Lubię od czasu do czasu sięgnąć po thriller, ale on wtedy musi być thrillerem z prawdziwego zdarzenia – po prostu mam czuć ciary! A wydaje mi się, że przy tej książce raczej by tak nie było, także bez wahania ją sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Choć zwykle taka tematyka jest strasznie ckliwa i oklepana, to tu czuję się zaproszona, bo wydaje się być inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  36. chyba jednak nie dla mnie. Ja bardziej wolę thrillery niż obyczajówki, a skoro w tej powieści przeważa ten drugi gatunek to raczej powieść sobie odpuszczę ;P

    OdpowiedzUsuń
  37. Szkoda, że nie ma w tej książce więcej elementów thrillera. Jednak mimo tego może po nią kiedyś sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Też już mam tą książkę przeczytaną i również mi się podobała. Szczególnie wspomniane zakończenie, które daje do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  39. Juz parokrotnie spotkałam się z opiniami, że to raczej obyczajówka niż thriller, ale dam mu szansę. Thriller nie thriller, nawet mnie zainteresował ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Rzadko sięgam po książki obyczajowe, wiec to może nie być dla mnie dobra pozycja. Wolałabym, gdyby w tej książce było więcej elementów thrillera ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. To chyba jednak odpuszczę. Szkoda czasu, na książki którym "czegoś brakuje" :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ostatnio czytałam jeden thriller psychologiczny. Podobał mi się, ale żeby czytać jeden za drugim to chyba niekoniecznie bym umiała.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ta książka ma bardzo interesującą okładkę. :D Treść też wydaje się ciekawa, bo do tej pory nie czytałam nic takiego.

    OdpowiedzUsuń
  44. Brzmi bardzo interesująco jeśli kiedyś na nią wpadnę na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mysle, ze mogłabym dac jej szansę

    OdpowiedzUsuń
  46. Zdecydowanie mam na tę powieść ochotę!

    OdpowiedzUsuń
  47. Pomimo, że coraz mniej czytam obyczajówek, to chętnie przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń