piątek, 18 marca 2016

Pogawędki: Wiecznie żywi autorzy i Roth

Tematem tej pogawędki będą wiecznie żywi autorzy i Roth, ponieważ ten ostatni wciąż żyje choć wycofał już się z życia publicznego jak i pisarstwa.




Współcześni autorzy nie mają nam wiele teraz do zaoferowanie. Pomijając parę osób ja Sanderson, Riordan, Martin  i Rowling oraz King.

Głównie na półkach księgarniach możemy znaleźć teraz książki gdzie ułożona dziewczyna zakochuje się w bad boy'u. Kłócą się i schodzą (Anna  Todd), gdzie książki są podróbką wielu innych  książek, ale finał jest oryginalny (Niezgodna). Na półkach dla dorosłych jest lepiej, ale teraz coraz częściej pojawiają się książki, które są naprawdę płytkie. Choć nie mówię, że wszystkie takie są.Wyróżniają się takie pozycję jak ,,Szczygieł'' czy też ,,Droga Królów''

Autorzy, którzy są wiecznie żywi to w moim słowniku pisarze, którzy pomimo upływu już wieku czy też kilkudziesięciu lat są wciąż popularni ich książki są klasykami.
Zacznijmy od pani, którą jest jedyną kobietą na tej liście i nie jest nią J.K. Rowling, która co prawda napisała świetną serię, ale do legend jej brakuje.  Mam na myśli   V.C Andrews, która pośmiertnie podbija teraz serca polskich czytelników.
Można by powiedzieć, że jej książki mają schemat, ale tak nie jest. Co prawda w wielu powtarza się motyw zakazanej miłości, ale linia  fabularna  jest prowadzona inaczej. Panie Andrews nie bała się pokazać w swoich książkach potwora jako człowieka czy też jak silny wpływ na ludzi miała wiara jak zmieniali się pod wpływem pieniędzy. Jej książki są przepełnione emocjami, miała wspaniały styl, a jej książki do końca trzymają  w napięciu, Z jednej strony się cieszę, że kontynuowano jej dziedzictwo, a z drugiej nie.

Co tu dużo pisać o Tolkienie jest niepodważalny królem fantastyki. Stworzył świat, na którym wychowało się już kilkanaście pokoleń. Jego imię i na nazwisko na stałe zapisało się w kulturze. Był wykształconym i mądrym człowiekiem i swoje mądrości przelewał na papier. Co prawda Elfów zapożyczył z legend irlandzkich. Wielu młodych pisarzy wzoruje się na jego twórczości.

Przyszła czas na przyjaciela  Tolkiena, C.S Lewisa, którego większość osób kojarzy tylko z ,,Opowieści z Narnii'', ale tak naprawdę on napisał wiele świetnych książek, które nie do końca dotarłyby do młodego czytelnika. W swoich historiach często pisał o człowieku jako słabym i podatnym na wpływy innych. Nawiązywał do religii. Miał niesamowity styl pisania.

No i przyszedł czas na ostatniego pana, który w moim odczuciu również zalicza się do legend choć mało kto o nim słyszał, ale otrzymał nie jedną nagrodę i nie od dziś się mówi, że może być nominowany do literackiej nagrody Nobla, a zakończył swoją karierą pięć lat temu nad czym ubolewam, a z drugiej strony jestem pełna podziwu, ponieważ uznał, że już nie pisze tak dobrze jak kiedyś i postanowił zakończyć swoją karierę pisarza.Ponoć przeczytał je od najnowszej do pierwszej książki jaką napisał. Udowodnił, że pisał dla pasji,a nie dla korzyści finansowych.

W jego książkach można znaleźć dużo kontrowersji, nawiązań do historii czy też prześladowań religii.  On nie zasłynął dzięki temu, że pisał o takich problemach. On zasłynął dzięki swojemu stylowi, który mu pozwalał dotrzeć do rzeszy czytelników. Subtelnie na nich wpływał.

To byłby na tyle jeśli chodzi o mnie ? A jacy według was autorzy są wiecznie żywi ?

2 komentarze:

  1. Osobiście ogromnie żałuję, że autorki Kwiatów na poddaszu już z nami nie ma,bo faktycznie również moje serce podbiła niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno jej odejście jak, i Tolkiena, i pana C.S Lewisa było wielką stratą dla literatury.
      A pani Virginia pisała niesamowite książki. Manipulowała emocjami czytelników cały czas.

      Usuń