wtorek, 27 czerwca 2017

James Khan ,, Gwiezdne Wojny: Powrót Jedi ''



Gwiezdne Wojny: Powrót Jedi 
James Khan
Data Wydania: 1997
Liczba stron: 144
Seria: 
Opis
,,Nadchodzi czas rozstrzygającego starcia z siłami Imperium. Han Solo, uwolniony z łap Hutta Jabby, dołącza do floty Rebeliantów, by wziąć udział w walce przeciwko drugiej Gwieździe Śmierci, a Luke Skywalker staje do ostatecznego pojedynku z lordem Vaderem.''



Książka ,,Powrót Jedi'' to tak naprawdę  długie streszczenie ostatniego .....trzeciego filmu z sagi Star Wars, która w Polsce jest bardziej znaną pod nazwą Gwiezdne Wojny. Kiedyś życie było łatwiejsze i mogłabym z czystym sercem powiedzieć, że ta książka zalicza się do kanonu, ale teraz nie jestem pewno, ponieważ książki, które powstały przed objęciem  praw nad tą serią przez Disney dostały status 'Legend', jednakże ta książka jest tylko dopełnieniem  szóstego filmu. Nie wnosi nic nowego, a zaledwie rozbudowuje sceny znane fanom z filmu o dodatkowe informacje. Głównie rozbudowano myśli bohaterów.
Co prawda w niektórych momentach dialogi różnią się od tych co było w filmie, ale to dobrze, ponieważ większość z nich została ciekawie rozbudowana nie koligując w jakikolwiek sposób z scenariuszem filmu.

Bohaterowie są tacy sami jakich widzieliśmy na ekranie, więc w tej kwestii mogłabym się nie rozpisywać, ale dla tych, którzy nie widzieli filmu mogę napisać, że bohaterowi nie są szablonowi. Mają wyraziste charaktery, które ulegały zmianą na przestrzeni filmów, książek czy komiksów związku z czym dużo osób może się z nimi w pewnym sensie utożsamić.

Pomimo filozoficznego prolog, dobrze znanej akcji czytało mi się tą książkę gładko i szybko. Należy, jednak zaznaczyć, że książka została napisana dopiero po filmie i niektóre elementy zostały przedstawione z punktu widzenia jej autora

Powrót Jedi to książka zdecydowanie dla zagorzałych fanów serii, choć i osoba, która nie obyta jest z tym uniwersów odnalazłaby się w  tej galaktyce mając tylko problem z wyobrażeniem sobie niektórych wydarzeń. Na pewno nie oceniałby jej tak wysoko jak fani.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz