niedziela, 14 stycznia 2018

,,Śledztwo na cztery ręce'' Agatha Christie

Śledztwo na cztery ręce
Agatha Christie
Seria: Tommy i Tuppence #2
Ilość Stron: 280

Opis:
,,Pozbawiona adrenaliny Tuppence Beresford umiera z nudów. Tęskni za emocjami, które przeżywała wraz mężem, prowadząc śledztwa. Wreszcie Tommy dostaje kolejne zlecenie. Jego żona rozkwita i żądna wrażeń para rusza do akcji, wcielając w życie metody podpatrzone u Sherlocka Holmesa i Herkulesa Poirot. Kilkanaście intrygujących historii toczących się w szalonych latach 20. minionego stulecia....''




         Sięgając po ,,Śledztwo na cztery ręce''  nie wiedziałam, że to drugi tom serii dopiero, gdy przyszło mi napisać recenzję i zebrać informacje podstawowe o książce zauważyłam to małe przeoczenie, więc odniosę się  bezpośrednio do drugiego tomu.

Zawsze mam problem ze zbiorem opowiadań, ponieważ niektóre zawarte w takich książkach opowiadania mają różne poziomy. Jedne są lepsze, drugiego gorsze, a o niektórych chcemy zapomnieć i nie można ich jednoznacznie określić. Takiego problemu nie mam tylko ze zbiorem opowiadań  o Sherlocku przez to, że opowiadania opowiadającego jego historie mają dłuższy format, w każdym bądź razie książka ,,Śledztwo na cztery ręce''  opowiada o dwójce detektywów, którzy nie mieli takiego szczęściach ja wyżej wymieniony Holmes czy Poirot i nie zapisali się w historii literatury i popkultury.

,,Wszystko wygląda pięknie w marzeniach, ale gdy rzeczywiście coś się zdarza, przeważnie okazuje się, że nie jest to takie przyjemne.''

            Wspomniana para detektywów to małżeństwo, które dosłownie idealnie się dopełnia. Interakcja, ich relacja są jedną z lepszych stron książki. Lepiej działają we dwójkę niż osobną.
Tuppence to energiczna, przebiegła, żądna przygód osoba. Kiedy jej mąż Tommy jest bardziej stonowany i spokojny, a z drugiej strony pomysłowy człowiek dosłownie o wielu twarzach. Był księdzem i niewidomym.Bohaterowie działają na zasadzie przeciwieństw, choć niektóre ich cechy się powielają.
Co do wspomnianych opowiadań to mają one podobny format, dlatego w pewnym  momencie już początki tych historii stają się nużące i przewidywalne.
Czytając tę zbiór opowiadań odniosłam również wrażenie, że niektóre sprawy detektywów z tej książki zasługują naprawdę na szersze rozwinięcie, ale niestety czytelnicy muszą się zadowolić ich krótką formą.
Naprawdę ciężką ocenić tą książkę jako całość z racji tego, że w tym zbiorze opowiadań znalazły się historię świetne z błyskotliwym i zaskakującym zakończeniem, a z drugiej strony niektóre zakończenie były rozczarowujące. Do tego stopnie, że miałam wrażenie, iż fabuła dopiero się rozkręca, a tu się okazywało, że to już koniec.Nie zabrakło w niej absurdów czy zbędnych dialogów. Również niektóre zachowania bohaterów i ich naiwność przyprawiały o zawrót głowy.
Jedne rozdziały trzymały w napięciu do samego końca, inne nawet nie angażowały.     

                Ostatni rozdziałów nawiązuje do pierwszego. Jest swoistym podsumowanie przez bohaterów swojej działalności, ale finałem ostatniej zagadki, która towarzyszyła czytelnikowi od początku...

,,(...) bardzo niebezpiecznie jest posiadać wszystko, czego się pragnie, a do tego jeszcze wystarczająco dużo pieniędzy, by móc sobie wszystko kupić.''

              Książki Agatha Christie mają to do siebie, że bardzo szybko jej się czyta. Nie żałuję, że poznałam dwóję innych detektywów, którzy żyją w cieniu Holmesa czy Poirota.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz