środa, 16 listopada 2016

,,Osobliwy dom Pani Peregrine'' Ransom Riggs

Osobliwy dom Pani Peregrine
Ransom Riggs
Data wydania:  2012
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria: Pani Peregrine #1
Opis: 
Osobliwy dom pani Peregrine to ekscytujący thriller dla młodzieży. Wprowadza czytelnika do niesamowitego świata osobliwców, pełnego niezwykłych postaci i przerażających potworów. Młody Jacob po tajemniczej śmierci dziadka wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Świat realny zaczyna przeplatać się z osobliwcami ze starych fotografii. Kiedy jednak chłopak trafia w ruiny...







Oczekiwania wobec tej książki były wielki.Po tych wszystkich pozytywnych opiniach i zachwytach. Czy im sprostały? Nie. Czy to znaczy, że ,,Osobliwy dom Pani Peregrine'' jest złą książką? Nie, zdecydowanie zalicza się do tych dobrych książek, którym niewiele brakuje do bardzo dobrych. Miejscami była przewidywalna. ale i pod wieloma miejscami mnie zaskoczyła.

Historia skupia się na Jacobie, który przez historyjki dziadka, które opowiadał mu za dziecka nieraz znalazł się w niekomfortowe  sytuację, a  po jego dziwnej śmierci popada w paranoje. Wraz z tatą postanawia  odwiedzić miejsce, w którym się wychował dziadek, by raz na zawsze wyjaśnić wszystkie zagadki przeszłości i zmierzyć się, z tym, z czym borykał się jego przodek, który miał więcej sekretów niż wszystkim się wypowiadało.

Jeśli chodzi zaś o bohaterów to nie są oni schematyczni, niektórzy wypadają blado inny są jednymi z barwniejszych kreacji, a jeszcze innych zbyt słabo poznaliśmy, by  określić ich zachowanie. Nie zdążyli nas wkurzyć, ale i też polubić.

Jacob jeszcze w tej części jest zagubionym dzieckiem. Sam nie wie czego chce jak to typowy nastolatek, choć zdarzają się wyjątki. Zmuszany do podejmowania trudnych i dziwnych decyzji, które zmienią jego osobowość.

Emma, natomiast  jest postacią, która bardzo mnie irytowała w tej książce. Jej relacja z głównym bohaterem jest dla mnie trochę wymuszona i sztuczna owiana pryzmatem uczuć do jego dziadka.

Pani Peregrine jest dla mnie jedną z barwniejszych postaci. Poprzez zachowanie sposób w jaki rozmawia  z innymi bohaterami skrobie sobie sympatie czytelników. Nawet  jako ptak ma więcej charyzmy od pany Bloom.

,,Osobliwy dom Pani Peregrine'' wyróżnia się bardzo na tle współczesnych książek młodzieżowych, jednak nie jest to  całkowicie nowość, ale zdecydowanie jest powiewem świeżości  i dlatego przyjemniej mi się ją czytało co prawda parę rzeczy nie przypadło mi do gustu.

Sam styl autora jest prosty i lekki w odbiorze czytelnika.W książce znalazło się parę odniesie do popkultury, które miejscami były trafione, miejscami nie.   Jak zazwyczaj nie zatrzymuję się przy oprawie  graficznej, tak tym razem muszę się  przy tym zatrzymać, ponieważ pierwsze wydanie jest genialne od okładki po zdjęcia. Aż trudno uwierzyć, że tak wiele musiałam zadać sobie trudu, by je znaleźć. Wszędzie teraz są wersje filmowe, które nie mają już tego uroku, choć  amerykańska wersja jest lepsza/

Jak pisałam na początku ,,Osobliwy dom Pani Peregrine'' jest dobrą  książką, niewiele jej brakuję do bycia w gronie bardzo dobrych. Jest powiewem świeżości, którego ostatnio brakuje w tym gatunku. Zdecydowane polecam osobą, które mają już dość książek typu ,,Niezgodna'' czy ,,After''.

2 komentarze:

  1. Dużo słyszy się o tej książce, dlatego na pewno przeczytam :) Z czystej ciekawości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego ja po nią sięgnęłam. Z ciekawości.

      Usuń