niedziela, 1 grudnia 2019

,,Tchnienie Kaim'' Michał Kuszewski



Tchnienie Kaim 
Michał Kuszewski 
Seria: Alyn #1
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 482
Opis: 
,,Witaj na wyspie, która tchnie w ciebie nowe życie
Z posiadłości najbogatszego kupca w Zakkanie ginie niezwykle cenny przedmiot. Młoda złodziejka, która dokonuje kradzieży, zupełnie nie zdaje sobie sprawy, że ten czyn odmieni już na zawsze jej życie. Kiedy wyrusza w długą drogę, żeby odnaleźć zaginionego brata, nie wie, że ucieczka przed gwardią i dotychczasowe, pełne niebezpieczeństw życie w szabrowniczym fachu to dopiero przedsmak przygód, które czekają na nią na tajemniczej wyspie, do której prowadzi ją przeznaczenie. Na to, co tam zobaczy, na to, co tam przeżyje, nie przygotował jej nikt...
Na statku roiło się od marynarzy i robotników portowych, ale nie wyglądało na to, by ktoś zwrócił jakąś szczególną uwagę na nagłe pojawienie się rudej okularnicy. Dziewczyna uchyliła się przed skrzynią z warzywami, która wyrosła nagle na wysokości jej twarzy, po czym zeskoczyła na pokład świecący łuskami pomarańczowej farby i przecisnęła się przez gęste chaszcze ciał aż do trapu. Gdy zeszła na szeroki drewniany pomost, kucnęła, by złapać oddech (…). Nikt nie wskazywał jej palcem, nikt nie przeciskał się w jej stronę. To była połowa sukcesu. ''

,,Tchnienie Kaim'' to debiutująca powieść Michała Kuszewskiego z gatunku fantasy, która jest zarazem pierwszą częścią serii o młodej złodziejce.

Alyn postanawia odszukać swojego brata, który kilka miesięcy wcześniej zniknął bez słowa. Wszystko wskazuje na to, że jest gdzieś na wyspie Kaim, jednak jeszcze przed swoją morską podróżą postanawia na zlecenie ukraść pewien zwój. W czasie swojej drogi dziewczyny krzyżują się wielokrotnie z różnymi ludźmi. Szczególnie jej losy łączą się z pewnym żołnierzem, dwoma wiedźmami i gwardzistą. 

Główna bohaterka jest złodziejką, ale zdarza się jej pracować uczciwie na statku. Pomimo tego, że raczej powinna być ostrożna i uważna, szybko ufa ludziom. Jest buntowniczą, ale cichą, odważną i zaradną osobą. Trochę może dziwić fakt, że zajmując się okradaniem innych, nie przygotowała się dobrze na swoją wyprawę. 
Niestety postacie drugoplanowe nie są zbyt rozbudowane, nie poświęca im się też autor za dużo czasu. Nie zmienia to jednak faktu, że da się ich lubić, zwłaszcza żółwia, który niejednokrotnie ratuje Alyn z opresji.  

 Kaim z kolei okazała się dziwnym miejscem. Wyspa od lat cieszy się dobrą sławą. Mówi się, że panuje w niej bogactwo i dobrobyt jednak sytuacja z bliska wygląda zupełnie inaczej. Jest specyficznym miejscem, w którym magia rządzi się swoimi prawami, a pewne wydarzenia sprzed lat uznano już za legendy. Na domiar złego na tej wyspie łatwo ulec iluzją. 

W powieści ,,Tchnienie Kaim'' narracja jest trzeciososobowa, czytelnik śledzi głównie losy Alyn, natomiast są dwie osi czasowe. Najważniejszą oczywiście jest ta ukazująca aktualne wydarzenia, ale autor pokusił się także o przedstawienie wydarzeń z przeszłości głównej bohaterki. Ukazując jej życie na różnych etapach i najistotniejsze wydarzenia, które miały wpływ na jej życie. 

Z akcją w debiutanckiej powieści Michała Kuszewskiego bywa różnie. Raz wątki strasznie dłużą. Innym razem chciałabym o niektórych wydarzeniach poczytać dłużej, ale autor bardzo szybko doprowadzał je do końca. Jedno jest pewne, przy tej powieści  nie da się  nudzić. Ma swój unikalny klimat, który budują opisy krain, architektury i obecność różnych grup społecznych.

W ,,Tchnieniu Kaim'' przeważa język potoczny, nie brakuje wulgaryzmów. Jednym z wielu plusów tej książki jest żargon marynarski. Dialogi wypadają naturalnie, w czasie czytanie może tylko w pewnym momencie zacząć przeszkadzać zbyt częste wspominanie faktu, że Alyn jest złodziejką. 
Nie wspomniałam jeszcze o świecie wykreowanym przez Michała Kuszewskiego i opisach walki, które są bardzo dobre. Świat przedstawiony przez autora jest różnorodny, barwny. Nie brakuje nazw własnych, ciekawych, oryginalnych opisów miejsc i istot. Opisy walk są dynamiczne i szczegółowe. 

Nie sposób nie wspomnieć o wydaniu, którego okładka jest subtelna i przykuwa uwagę. Niestety w tekście znalazłam dwie literówki i z nieznanego mi powodu na jednej stronie, na tekst nachodzą znaki chińskie. Niestety autor nie ma wpływu na błąd w druku. 

Pomimo wspomnianych wcześniej małych wadach uważam, że warto pochylić się nad tą debiutancką powieścią, w której nie brakuje ciekawej fabuły i niezapomnianej przygody. Nie brakuje w niej atmosfery grozy i nowej przygody.  Sama zamierzam kontynuować poznawanie dalszych losów Alyn sięgając po drugi tom ,,Płomienie Imeron''. 

Dziękuję autorowi za egzemplarz recenzencki.  

35 komentarzy:

  1. Może się skuszę ^^ okładka na pewno przykuwa mój wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię poznawać debiuty, więc nie mówię nie tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię poznawać żargony dotyczące ciekawych zawodów. Z chęcią przeczytam pierwszy tom tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mówisz "fantasy" i mnie więcej do szczęścia nie trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ciągnie mnie do tej książki. Do końca roku niewiele a stosik nadal spory ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nie odnalazła bym się w tej książce, więc tym razem, mówię pas.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybym miała więcej czasu to sama bym ją przeczytała :c

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię dawać szansę ciekawym debiutom, a ten wydaje się oryginalny i pełen przygód. Byłabym w stanie przymknąć oko na błędy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Morskie klimaty w książce z udziałem marynarzy, zachęcają mnie do jej przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantasy to akurat nie jest mój ulubiony gatunek, zdecydowanie wolę thrillery, kryminały i powieści psychologiczne. Ale trzeba przyznać, że bardzo ciekawie tę książkę opisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam zbytnio za czytaniem książek z gatunku fantasy, dlatego raczej odpuszczę sobie powyższy tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  12. Będę musiała sięgnąć po tę pozycję, bardzo lubię fantastykę! Ciekawa jestem tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam czasu, żeby kupować nowe książki. Bo stosik hańby cały czas rośnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię fantasy, ale z tego, co piszesz, wydawnictwo raczej się tu nie postarało - szkoda autora...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tej książki, jednak po Twojej recenzji mam co do niej, nieco mieszane odczucia. Być może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa ta książka już się wciągnęłam :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa ta książka już się wciągnęłam :D u mnie ostatnio królują romanse , których przez chore dziecko nie mogę skończyć hehe

    OdpowiedzUsuń
  18. Historia wydaje się być ciekawa, a sama książka warta poświęcenia czasu na czytanie

    OdpowiedzUsuń
  19. Wydaje się ciekawa, ale bardzo nie lubię wulgaryzmów :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba jednak nie dla mnie. Ja wiem, że marynarze klęli, ale mnie taki język zupełnie nie odpowiada :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj, to zdecydowanie nie moje klimaty, ale cieszę się, że Ci się podobała. Szkoda tych literówek, ale ja w prawie każdej książce jakieś wyłapuję, to już się przyzwyczaiłam, chociaż dziwna sprawa z tymi chińskimi znakami ? :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. No nie wiem... nie jestem przekonana..

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzadko sięgam po fantastykę, ale nieraz mnie zaskoczyła i wciągnęła fabuła. Może byłoby i tym razem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam wrażenie, że skoro bohaterka jest tą słynną złodziejką, to jednak powinna być bardziej czujna. Może to jej szybsze ufanie komuś jest poniekąd dobrą przykrywką (przecież złodziejaszek by się bardziej zamykał przed ludźmi, ewentualnie by dobrze grał – czasami aż za dobrze), ale akurat tego nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  25. To moze byc obiecujaca seria

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakoś nie przemawia do mnie ta historia, to raczej nie propozycja dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  27. Może być ciekawy debiut. Aktualnie czytam Hrabię Monte Christo, więc gdybym się zabrała za tą, mogłabym sprawdzić która wyspa byłaby lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę przyznać, że mnie zaintrygowałaś tą książka. Będę musiała po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Trochę odstraszają mnie te wady :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja mam strasznego pecha do debiutów, które czytam. Ostatnio mnie po prostu zawiódł. No ale może będzie inaczej z tą książką...

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie nie bardzo, ale znam kogoś kto lubi powieści przygodowe i fantasty. Myślę że ta książka może być świetną niespodzianką, bo debiuty często bywają zaskakujące

    OdpowiedzUsuń
  32. Brzmi interesująco, lubię dawać szanse debiutom.

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam całą trylogię. Właśnie skonczyłam czytać 3 tom, którego premiera bedzie w 2020 roku i uwierz mi jest BUM!

    OdpowiedzUsuń