W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres ip i nazwa klienta użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa są udostępniane firmie google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować.
,,Odprysk świtu" Brandon Sanderson
niedziela, 9 maja 2021

Odprysk Świtu 
Brandon Sanderson
 Seria: Archiwum Burzowego Światła #3.5
Tłumaczenie: Anna Studniarek 
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 172
Rok wydania: 2021
Opis

Odprysk Świtu, którego akcja dzieje się między Dawcą Przysięgi a Rytmem Wojny, podobnie jak wcześniej Tancerka Krawędzi daje szansę zabłysnąć postaciom drugoplanowym.
Po odkryciu statku-widma, którego załoga najprawdopodobniej zginęła, próbując dotrzeć do otoczonej sztormami wyspy Akinah, Navani Kholin musi wysłać ekspedycję, by upewnić się, że wyspa nie wpadła w ręce wroga. Podlatujący zbyt blisko Świetliści Rycerze nagle tracą całe Burzowe Światło, więc podróż musi się odbyć drogą morską.
Właścicielka statku Rysn Ftori utraciła władzę w nogach, ale zyskała towarzystwo Chiri-Chiri, żywiącego się Burzowym Światłem skrzydlatego skowrończyka – istoty należącej do gatunku uważanego za wymarły. Teraz podopieczna Rysn choruje, a jedyną nadzieją na jej wyzdrowienie jest udanie się do starożytnego domu skowrończyków – Akinah. Z pomocą Lopena, niegdyś jednorękiego Wiatrowego, Rysn musi przyjąć misję powierzoną jej przez Navani i wpłynąć w niebezpieczny sztorm, z którego nikt nie uszedł z życiem. Jeśli załodze nie uda się odkryć tajemnic ukrytego miasta na wyspie, zanim spadnie na nich gniew jego starożytnych strażników, los Rosharu i całego cosmere zawiśnie na włosku


,,Odprysk świtu" to kolejna nowela po ,,Tancerce krawędzi" w cyklu ,,Archiwum Burzowego Światła", w których autor umiejętnie rozwijają dalej świat  i pobocznych bohaterów, którzy w przyszłości mogą okazać się istotni dla całej serii. 

Fabuła ,,Odprysku świtu" osadzona jest pomiędzy ,,Dawcą przysięgi" a ,,Rytmem wojny". Opowiada historię załogi marynarskiej, która wraz w Lopenem, Sznur i Rushu wyruszają do legendarnego miasta Akinah na wyspie Aima. Rysn przyjmuje to zlecenie od Navani, ale ma też własne powodu, by wyruszyć do miejsca, z którego wiele wypraw nie wróciło. Jej skowrończyk słabnie z dnia na dzień i nic ,mu nie pomaga. Wygląda na to, że jedynym ratunkiem dla stworzenia jest powrót do domu. 

Jak już wspomniałam w ,,Odprysku świtu" na pierwszym planie stoją bohaterowie, którzy są już znani czytelnikom, ale do tej pory byli postaciami drugoplanowymi. Oczywiście na początku przewija się gdzieś Kaladin, ale nie kradnie on uwagi i szybko znika. 

Rysn to wyjątkowa postać wśród bohaterek z gatunku fantastyki. Jest ona właścicielką statku - kupcem, ale czuje się dość niepewnie w swojej roli, pomimo tego, że uczyła się od najlepszych i ma doświadczenie. Wszystko za sprawą jej sparaliżowanych nóg, ponieważ często czuje się niezręcznie i niepewnie wśród ludzi. Istotne są je przemyślenia i pragnienia oraz niezrozumienie ze strony otoczenia. Starając się funkcjonować jak dawniej, ale na nowych zasadach. 

Lopen i Rushu mają dwa skrajnie różne charaktery i dzięki temu ich dynamika w tej krótkiej noweli jest świetna.  Lopen wprowadza do książki wiele humoru. Wydaje się, że rozumie główną bohaterkę. 

Sznur jest podobna do swojego ojca. Cicha, spokojna i lekko wycofana, ale zawsze służąca dobrą radą czy słowem wsparcia. Finał tej historii może sugerować jej większą rolę w przyszłych tomach. 

W porównaniu do głównych tomów, ta nowelka ma dość prostą fabułę. Bohaterowie wyruszają na wyprawę marynarską, podczas której na statku dzieją się różne niepokojące rzeczy. Mamy motyw przesądów morskich (ironiczne podejście do złota i skarbów było świetne), zdrady, ale przede wszystkich autorowi udało się uchwycić wątek osoby sparaliżowanej. 

W ,,Odprysku świtu" napięcie narasta z każdym kolejnym rozdziałem. Coraz bardziej ukazując szeroką perspektywę tej krótkiej nowelki i prawdopodobny wpływ na przyszłość całej serii.  Brandon Sanderson w tej noweli dalej nam równolegle tak naprawdę dwa finały. Jeden jest dynamiczny przepełniony akcja, drugi jest statycznych, jednak ma bardziej emocjonalny i zaskakujący wydźwięk. 

Jedynie do czego mogłabym się przyczepić w ,,Odprysku świtu" to do polskiego wydania, które chyba nie przeszło odpowiedniej korekty. W krótkiej formie literówki, mylenie imion, niekonsekwencja w ich zapisie jest bardziej rażąca niż w książce, która ma ponad tysiąc stron. 

,,Odprysk świtu" Brandona Sandersona to tak naprawdę przystawka przed ,,Rytmem wojny", w której możemy sobie po dłuższej przerwie przypomnieć bohaterów i ten świat, choć tak naprawdę ta historia częściowo stoi na własnych nogach. Ma ciekawą fabułę i wyjątkową bohaterkę. Myślę, że fani Brandona Sandersona mogą być także usatysfakcjonowani z odniesienia do ,,Z mgły zrodzonego" .


Inne książki z serii Archiwum Burzowego Światła 

Droga Królów| Słowa Światłości| Tancerka Krawędzi| Dawca Przysięgi| Odprysk Świtu|  Rytm Wojny 

50 komentarzy:

  1. Twórczość autora chcę już poznać od kilku lat i wciąż mi się nie udaje. Skuszę się kiedyś na jakąś serię.

    OdpowiedzUsuń
  2. To kompletnie nie moja bajka 😀 nawet nie wiem co napisać. Chyba przyjęłam jako film, z książka bym sie namęczyła 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że wydawca nie do końca przyłożył się do sprawdzenia, czy wszystko jest dopięte na ostatni guzik ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że napięcie jest odczuwalne i narasta wraz z każdą stroną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę że sporo liczy tomów ta seria 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię od czasu do czasu zagłębić się w taki dłuższy cykl.

      Usuń
  6. Na pewno znajdzie swoich zwolenników, ja także chętnie się skuszę na cały cykl.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chce rozpocząć przygodę z tym autorem. Jeszcze nie wiem, kiedy znajdę czas na jego książki, ale na pewno go znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiem, kogo ta książka na pewno do siebie przekona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Obecnie mam fazę na inne gatunki literackie, dlatego jednak nie skuszę się na powyższą publikację.

    OdpowiedzUsuń
  10. myślę, że ten cykl przypomina Sagęo ludziach lodu i pewnie by mi się spodobał. lubię fantastykę

    OdpowiedzUsuń
  11. Z przyjemnością skuszę się na tę serię autora, lubię takie czytelnicze doznania.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie jestem do końca przekonana do tego typu książek choć nie wiem jaka byłaby moja opinia pp jej przeczytaniu

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety często się zdarza, że polskie przekłady książek mają bardzo dużo błędów. Jeden jest wybaczalny ale przy kolejnych odechciewa się już czytać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podoba mi się okładka, jest bardzo klimatyczna. Jeszcze nic nie czytałam tego autora i nie wiem, czy jego styl mi przypadnie do gustu. Myślisz, że ta nowelka nadaje się na pierwszą degustacje? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie uświadomiłaś mi, jak ja dawno nie czytałam fantastyki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam tylko pierwszy tom, ale na pewno wrócę do serii i dokończę ją.

    OdpowiedzUsuń
  17. Sporo dobrego czytałam na temat twórczości tego autora, zapowiada się znakomita czytelnicza uczta.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawno nie czytałam nic z takiego gatunku. Podoba mi się okładka 😊

    OdpowiedzUsuń
  19. Utwierdziłam się, że chcę przeczytać tę ksiązkę. Dziękuję za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Książki autora wciąż są przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  21. chyba bym musiała zapoznać się z całą serię od początku :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie są to moje literackie klimaty - aczkolwiek wiem,że mają spore grono swoich zwolenników i wiernych czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Słyszałam wiele dobrego na temat tej serii i mam na nią ogromną ochotę. Kiedy już uda mi się wyjść z czytelniczych zaległości, na pewno skuszę się na Sandersona, tym bardziej, że te okładki są GENIALNE! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Muszę przeczytać, w końcu, coś tego autora

    OdpowiedzUsuń
  25. Tym razem niestety nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie moje klimaty , ale okładka ciekawa pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Zdecydowanie mój klimat. Świetna powieść na samotne długie wieczory z kubkiem herbaty. Uwielbiam gdy napięcie rośnie z każdą następną przewrócona kartką❤️

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie czytałam jeszcze nic Sandersona. Mam go w planach od dłuższego czasu, ale będę musiała zacząć od pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  29. "Archiwum Burzowego Światła" jeszcze przede mną - mam jak na razie 3 pierwsze części + 4 w drodze. A jak już sięgnę po "Drogę Królów" i będę widzieć, że mi "siądzie" to zapewne również i tą nowelkę sobie dokupię.

    OdpowiedzUsuń
  30. Muszę przyznać, że istota zwana "skowrończykiem" mnie ujęła. W zasadzie to nazwa tej istoty. Ciekawe, jak to po angielsku?

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja jeszcze nie znam pióra tego autora... a tyle o nim w przestrzeni....

    OdpowiedzUsuń
  32. literówki jeszcze, ale mylenie imion?

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie mówię nie, choć na razie mam w planach inne lektury.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie czytałam jeszcze nic Sandersona, a przynajmniej nie przeczytałam do końca. Na półce mam Do gwiazd, ale za pierwszym razem mi nie podeszło. Może w wakacje dam drugą szansę

    OdpowiedzUsuń
  35. Być może z tego powodu, żę dawno nie czytałam fantastyki, zapragnęłam teraz natychmiast przeczytać tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zapowiada się fantastyczna literacka uczta, do której z chęcią przystąpimy.

    OdpowiedzUsuń
  37. O książkach autora wiele już słyszałam, ale niestety jeszcze żadnej nie przeczytałam. Na pewno jednak nadrobię w końcu zaległości. ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo ciekawa okładka 😊

    OdpowiedzUsuń
  39. Już kupiłam i niedługo będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Czytałam tylko jedną powieść autora. Ma świetny styl. Mój chłopak uwielbia jego książki.

    OdpowiedzUsuń
  41. Lubię takie klimaty, dobrze się w nich odnajduję, a i pióro pisarza bardzo mi odpowiada. :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Oj tak to obowiązkowa pozycja dla fanów Sandersona. Rytm wojny na pewno też przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ta propozycja raczej nie dla mnie ale mam Ja komu polecić

    OdpowiedzUsuń
  44. Oj to nie moje literackie kierunki, obstawiam jednak, że wśród miłośników tego literackiego stylu znajdzie uznanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie wiem czy bym się odnalazła, nie moje klimaty zupełnie.

    OdpowiedzUsuń
  46. Koniecznie muszę nadrobić główny cykl Sandersona, żeby zaczytywać się w tych dodatkach <3

    OdpowiedzUsuń
  47. ja dopiero mam w planach Sandersona, ale widzę, że na własne życzenie robię sobie spore zaległości

    OdpowiedzUsuń
  48. Wszystkie książki autora jeszcze przede mną, ale mam nadzieję, że już niedługo ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  49. Uwielbiam Brandona Sandersona, choć do tej serii nie udało mi się jeszcze dotrzeć. Muszę wreszcie dorwać pierwszy tom - nie dość, że cała seria jest przepięknie wydana, to po całej serii "Mgły zrodzony" i innych książkach, które czytałam, wiem co Sanderson ma do zaproponowania i CHCĘ TEGO! :)

    OdpowiedzUsuń

© 2020 | graphic-luna