Frajda
Marta Dzido
Wydawnictwo Grupa Wydawnicza Relacja
Data premiery: 08.07.2026
Liczba stron: 144
Warszawa, lata dziewięćdziesiąte. „Lipiec, w którym mieliśmy po dwadzieścia lat i wszystko było dla nas”. Oboje szaleńczo zakochani, ale wzbraniają się przed mówieniem o miłości. Splatają swoje ciała i ścieżki życia, by potem się rozdzielić i po latach spróbować odpowiedzieć na pytanie: co by było gdyby? Gdyby ona, gdyby on, gdyby oni… Czy byłoby inaczej?
Marta Dzido we Frajdzie pokazała, jak szczerze, odważnie, bezpruderyjnie i bezkompromisowo można pisać o cielesności i seksualności. Takie spojrzenie stało się jej znakiem rozpoznawczym, naznaczając jej późniejsze powieści i opowiadania unikalną sensualnością. Powieść uhonorowana Nagrodą Literacka Unii Europejskiej.
Co by było gdyby? To pytanie, które wisi pomiędzy bohaterami powieści ,,Frajda" Marty Dzido. Z jednej strony to odważna książka otwarcie mówiącą o cielesności, intymności, młodzieńczej brawurze i ciekawości świata, a z drugiej autorka osadza ją w kontekście doświadczenia nastoletniej miłości, które samo w sobie jest znajome, uniwersalne i powszechne. Nadzwyczajność pojawia się śmiałej i świadomej formie: intensywnej i sugestywnej. To historia, której podobnie jak jej bohaterów nie da się zamknąć w sztywnych ramach, bo wymyka się i prowadzi własnym rytmem. Jest trochę manifestem wolności i intymnym zapisem dorastania.
Zgodzisz się ze mną, że nie istnieje coś takiego jak stare dobre czasy, bo wcale nie są stare, a nawet jeśli są stare, to jak mogą być dobre, skoro nas już w nich nie ma.
W książce Dzido dostajemy migawki z życia kobiety i mężczyzny. To oni są głównymi aktorami tej historii. Niezdecydowani, pełni obaw przed deklaracjami. Pozostali uczestnicy ich codzienności pozostają na dalekim planie, co zwiastuje już pierwsze zdanie tej powieści, Mimo lakonicznego i bezosobowego podejścia głównych bohaterów do tych postaci, czytelnik dostrzega ich rolę oraz to, że ktoś w tym układzie został zraniony, a może nawet wykorzystany. Jednak dystans i intymny charakter wyznania sprawiają, że te informacje pozostają tylko nieistotną wzmianką.
Narracja przyjmuje formę rozmowy, wymiany wiadomości między dwojgiem kochanków, którzy nigdy nie zamknęli tego rozdziału. Byli w swoim życiu, znikali, by po latach ponownie choć na chwilę stać się jego częścią. Jej narracja, na zmianę przeplatają się z jego, tworząc kalejdoskop wspomnień. w którym każde spojrzenie w przeszłość odsłania inną warstwę ich relacji. Ta dwugłosowa forma podkreśla, jak bardzo ich historie są ze sobą splątane, nawet wtedy, gdy próbowali żyć osobno. Przeszłość, teraźniejszość i projekcje przyszłość nieustanie się przeplatają, a mimo wszystko nie ma mowy o chaosie.
Marta Dzido ma świetny warsztat i swobodnie bawi się językiem. W tej powieści pojawia się wiele urwanych zdań i fonetycznych zapisów, które nadają narracji rytm i intensywność. Autorka bezpruderyjnie, a jednocześnie w poetycki sposób, pisze o cielesności i intymności. W jej wykonaniu sceny zbliżeń mają literacką subtelność. Nie bez znaczenie jest sam tytuł, który można interpretować dwojako.
Najbardziej przyjemne jest to, co ulotne, co może się więcej nie powtórzyć. Tylko raz. Jeden jedyny.
Ciekawym doświadczeniem było lektura książki ,,Frajda" Marty Dzido. To krótka, ale intensywna książka pełna doznań, odsłaniająca charakter różnych etapów życia. ,,Frajda" to historia o pożądaniu i przemijaniu w której bohaterowie nieustanie miotają się między wolnością a społecznymi oczekiwaniami.
Współpraca reklamowa (barter) : Grupa Wydawnicza Relacja




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz